Magicznej chwili nie przegapić
Spacerując samotnie w noc księżycową
spoglądam do góry gwiazdy srebrne pozdrawiam
niebo przystraja ciemną głębie miasta
ostry mróz policzki spowija z ciszą o cudach rozprawia
z daleka delikatne echo zabłąkane kroki niesie
tupot co raz bliżej słychać lekki śpieszny (cóż to?)
w oświetlonej kometą nocy rozpoznaję go przecież
zawieruszył się gdzieś dni kilka temu martwiłam się o niego już
najwierniejszy nierozłączny przyjaciel mój anioł stróż
opuścił mnie na chwilę śpieszy teraz szczęśliwy w zamyśleniu
za nim pastuszkowie podążają (pastuszkowie hmm w mieście z kąt tu?)
zdarzyć się wszystko może magią nocy aniołowie przepełniają
kometa piękna świetlista drogę im oświeca
idą w uniesieniu ducha radością na twarzy
przechodząc uchwycił mą rękę przyłożył do serca
zabierz się z nami szepnął podmuchem skrzydeł
śpiesz się proszę nie przegap chwili druga taka się już nie zdarzy
nie odwracając się za siebie pociągnął mnie prowadził dalej
serce me wyrwało dusza zaśpiewała radości doznała nie małej
pośpieszam za nimi was zapraszam chodźmy wszyscy razem
wiarę przyjaźń miłość złożymy Dzieciątku w darze
wspólnie Maryi i Józefowi pokłony oddamy
a Jezusowi przy żłobie kolędy radosne zaśpiewamy
witaj nam królu miłości i nadziei
Witaj nam Jezuniu...
http:www.youtube.comwatch?v=tur9Vtn_QYE
Zdrowych Wesołych Swiąt:))
podszepty_gor
|