Rozważania płytkie
w nocy i w dzień
myśli różnych doznaje
napływ ich gwałtowny bywa
nagle, od razu
bez chwili na połapanie się
szans nie dają
po prostu są
cisną się
garną
jakby o przytulenie prosząc
innym razem o zdanie nie pytane
wciskają się w głowę
roszcząc sobie do tego
wszelkie prawa
wiele ich, różnych
tych dobrych
miłych
jak i takich po których
rumieniec na policzki występuje
a jednak złymi ich nazwać nie mogę
bo karmią one
sycą
nadzieje dają
Wiele myśli mam
wiele ich było
i jeszcze więcej będzie
nie wszystkie mogę zapamiętać
jest jedna jednak
młoda myśl
spokoju nie dająca
szaleje na rozumu i świadomości
bezkresnych łąkach
niczym nieokiełzana
wolna
swoim dziewiczym niewinnym prawom
jedynie podległa
zaczepia
nurtuje
kusi
intryguje
jak tylko spełnienia ma przyjść chwila
ucieka
chowając się i kryjąc
jakby tylko zabawy pragnąc
Łapać próbuje
i gonić i szukać
nie pozwala w pełni się oddać
ująć
złapać
posiąść
tylko ślad zostawia
trop aby w kierunku iść
nie wiadomo czy właściwym
ale ciekawym
spokoju nie dającym
Tak i teraz jest
myśl Tajemnicy rąbka uchyliła
szepnęła dlaczego spokoju nie daje
co ją w szczęśliwości utrzymuje
w stanie którym trwać chcę
i trwać i trwać
i trwać pragnie
szepnęła jedynie Myśl moja
Słowo jedno
zaledwie tylko jedno
a może i aż tyle
wie Myśl moja
że słowo mieczem być może
i jak on ranić
wie też że nie musi być ostrzem
aby serce przebić
wie również i to
że Słowo gdy na grunt podatny trafi
to bez granic się rozrasta
w słów tysiące
wie Ona o fantazji mojej
szalonej i gorącej
dziecinnej i niewinnej
dorosłej i tęskniącej
jedynie czasem ograniczonej
dlatego Słowo jedne tylko...
już czuje
już blisko bardzo
myśli się kłębią
już czuje jak wirują
w tańcu zmysłów i wyobraźni
piękne słowo Myśl mówi
delikatne ciepłe
pod którego wpływem
dreszcz zimny
w dni upalne przechodzi
Słowa
mogą piękne ale i niebezpieczne
pod umysłu i duszy wpływem
rzeczy cudnych dokonać mogą
ale i strasznych też wiele
Słowa
kochają czując
rozkoszy doznają gdy ciało opisują
delikatem wypielęgnowane badają
głaskając dotykiem
muskając natchnieniem
pieszczą obecnością
nie powiem nic więcej....
motyl
|