Szukam lata mojego czasu

gdzie szukać?
czy jest tam jeszcze dmuchawiec?
z drgającą iskrą w słońcu
budził uczucie w źrenicach
które dopiero się dźwigało
czy jest tam jeszcze ścieżka
wijąca się wśród zbóż?
krzaki tarniny - ściana nie do przebicia
wtargnął w nią żółty dmuchawiec
zakręt rzeki dotyka zapachem
dawno przebrzmiałych lat -
w nich nieśmiałe dłonie
wyciągnięte jak białe latawce

powtórzyć chwile lipca, rozepchnąć rękami czas
tak pospiesznie, odważnie wejść
a może nigdy nie było tych chwil...
niezapomniany świat wciąż otwarty
dudni w skroniach - jego obraz wpisany w duszę
wschód słońca - w nim przyspieszone bicie serca
przesuwa się sosna, cała w złotym blasku
w niej myśli i słowa, i błagalna modlitwa

gdzie szukać?
czy jest tam jeszcze
płonące gwiazdami niebo
nasycone miłością,
powietrze wypełnione szczęściem?
wielka wyprawa do krainy młodości
tylko taka duża odległość
między wiosną a jesienią
znajdę ją - muszę ją znaleźć:
w kropli deszczu, w ciepłych wieczorach
ona wciąż wygląda jak wielka zielona łąka
pełna kolorowych dni
dziś napływa w moje oczy łza -
łza otwarta
jak lato mojego czasu


Irena

Średnia ocena: 10
Kategoria: Inne Data dodania 2020-07-25 11:59
Komentarz autora:
Napisz wiadomość Dodaj do listy znajomych Strona glówna < Irena > < wiersze >
Henryk_Konstanty | 2020-07-27 05:48 |
...wszystko pod niebem ma swój czas, jest czas szukania...wszystko pięknie uczynił...nawet pragnienie czasu niezmierzonego w serca wyłożył...to piękno opisujesz ono jest i pozostanie w naszej pamięci wielka tęsknotę do "lat naszej dojrzałości" dano nam nie po to by się naigrawać gdy dostrzegamy przemijanie, ale po to, by poszukiwać sensu. Piękny wiersz pięknie piszesz. Pozdrawiam.
Brak komentarzy
Aby dodać komentarz zaloguj się
E-mail Hasło Zarejestruj się